Wady i ograniczenia design thinking

Ale jak to? Design thinking ma jakieś wady, jakieś ograniczenia? Tak, design thinking ma swoje wady i ograniczenia. Nie jest tak kolorowo jak rysują to konsultanci i popularyzatorzy metody. W swojej pracy niejednokrotnie musiałem się z nimi mierzyć. Pomimo wszystkich korzyści design thinking nie jest idealną metodą, która za każdym razem da nam super rezultaty. Dowiedz się z jakimi wyzwaniami możesz się zmierzyć podczas swojej pracy.

Uciążliwa i czasochłonna organizacja pracy

design thinking to gra zespołowa. Jednak, to, że pewne efekty możemy osiągnąć szybciej nie zmienia to faktu, że organizacja pracy zespołu jest czasami niezwykle trudna. Aby zorganizować pracę kilku lub kilkunastu osób musimy zgrać ze sobą 4 elementy: termin, godzinę, miejsce i czas trwania spotkania. Zwykle prace projektowe są wykonywane przy okazji innych obowiązków tych osób, więc przedłużające się ustalenia co do kolejnych warsztatów, sesji kreatywnych lub spotkań powodują opóźniania w całym projekcie. Ten problem jest mniejszy jeżeli obowiązkiem zespołu jest stricte praca projektowa. Dlatego przy planowaniu harmonogramu warsztatów lub projektu należy wziąć pod uwagę błąd poznawczy jakim jest złudzenie planowania i wydłużyć harmonogram o 10%-20% tak dla bezpieczeństwa 🙂

Dłuższy czas podejmowania decyzji

Z jednej strony design thinking pomaga osiągać efekty szybciej, z drugiej ze względu na zespołowy charakter pracy podejmowanie niektórych decyzji może zająć więcej czasu niż w przypadku pracy indywidualnej. To niesie za sobą ryzyko opóźnienia w projekcie.

Dominacja jednostki

W każdym zespole może zdarzyć się osoba, która formalnie lub nieformalnie może mieć większy wpływ na pracę zespołu i podejmowane decyzje niezależnie od tego jakie są jej realne kompetencje. W konsekwencji mogą zostać podjęte decyzje np. co do wyboru pomysłów, które mogą okazać się nietrafione. Ważne by szybko weryfikować te wybory w rzeczywistości, budować prototypy i tanio oraz szybko testować rozwiązania z końcowymi odbiorcami.

Tłumienie indywidualności

Ryzyko jakie niesie ze sobą design thinking polega również na tym, że osoby mające wartościowe, ale inne od większości zespołu zdanie, pomysł lub pogląd mogą zostać niezauważone, zignorowane i nie wzięte pod uwagę w pracy zespołu. Rolą moderatora jest dostrzeganie takich osób i ich poglądów oraz nadawanie im równego statusu z bardziej popularnymi poglądami lub kierunkami. Ponadto, wiele osób preferuje indywidualną pracę i w niej czują się najbardziej kreatywni i produktywni. Należy stworzyć odpowiednie warunki pracy i dobrać tak narzędzia, by taka osoba mogła dać z siebie jak najwięcej wartości.

Rozproszona odpowiedzialność

W każdym zespole istnieje ryzyko, że odpowiedzialność za efekty lub za proces zostanie rozmyta. Wtedy nikt nie poczuwa się do wykonania kolejnego zadania, wykazania inicjatywy. Jest to moim zdaniem szalenie ważne zagadnienie, przez co wiele zespołów nie odnosi sukcesów. Rozmyta odpowiedzialność niesie za sobą również inne problemy. Przez nią zespół może wykazywać większą lub mniejszą skłonność do ryzyka. Kiedy “nikt” nie jest odpowiedzialny za efekty nie ma obaw, żeby wybrać bardziej ryzykowny kierunek, bo nikt osobiście nie odpowiada za skutki tego wyboru. Z drugiej strony, jako że odpowiedzialność jest rozproszona zespół może wykazywać awersję do nadmiernego ryzyka, z obawy o to, że ktoś może wyciągnąć konsekwencje za brak efektów lub złe decyzje. Ponadto, może pojawić się również tzw. próżniactwo społeczne. To coś co przypominam sobie ze szkoły podstawowej i średniej, gdzie podczas zadań grupowych niektóre osoby po prostu liczyły na to, że reszta zespołu zrobi za nich robotę. Jako moderator musisz być bardzo czujny/a i w takim przypadku dużo pracy jest do zrobienia przed rozpoczęciem projektu/warsztatu. Należy wtedy określić cel projektu, kluczowych interesariuszy i zakres odpowiedzialności poszczególnych członków zespołu projektowego.

Syndrom grupowego myślenia

W pracy metodą design thinking istnieje ryzyko wystąpienia syndromu grupowego myślenia, który polega na tym, że dążenia do kompromisu i zgody wszystkich członków zespołu projektowego przesłaniają zdrowy rozsądek. Może się to zdarzyć na przykład podczas sesji kreatywnej i selekcji pomysłów, gdzie zespół preferuje pomysł, na który wszyscy członkowie wyrazili aprobatę zamiast pomysłu mniej popularnego, ale nawet zdaniem zespołu bardziej wartościowego. W projekcie, gdzie mamy przed sobą konkretny cel do osiągnięcia, trzeba temu syndromowi zaradzić poprzez uświadomienie ich tendencji lub skonsultować się z osobami spoza zespołu. Można również jasno i precyzyjnie określić kryteria wyboru lub decyzji i kierować się nimi podczas pracy.

Design thinking wymaga odpowiedniego nastawienia

Sposób myślenia jaki towarzyszy pracy projektowej jest bardzo wartościowy i pozwala na generowanie nieszablonowych rozwiązań, ale z drugiej strony zmiana myślenia danej osoby jest trudna, a zespołu jeszcze trudniejsza, gdy schematy myślowe są wzajemnie wzmacniane. Bardzo łatwo będzie osobom po raz pierwszy doświadczającym pracy tą metodą w empatii popaść w stereotypowe myślenie, a przy prototypowaniu uważać, że to zabawa albo zajęcia z techniki w szkole podstawowej. Strach przed skonfrontowaniem swoich wyobrażeń na temat klientów lub wymyślonego rozwiązania również może skutecznie blokować ludzi przed pełnym i szczerym zaangażowaniem. Niezależnie od tego jak długo, jak atrakcyjnie opowiemy o design thinking zmiana myślenia i działania będzie rodzić opór i raczej rzadko może zaistnieć po jednym warsztacie lub szkoleniu. Potrzeba tutaj bardzo dużo cierpliwości, by nie stracić entuzjazmu i zaufania do metody.

Design thinking nie zawsze daje pożądane efekty

jesteśmy tylko ludźmi. Popełniamy błędy. Na efekty naszej pracy wpływa wiele czynników. Na niektóre mamy wpływ, a na niektóre nie. Mogą zmienić się warunki pracy zespołu, warunki na rynku. Zmieniają się potrzeby klientów i pojawiają się nowe problemy, ale też rozwiązania i szanse. Również, z czym trudno dyskutować, doświadczenie, wiedza i osobista empatia lub kreatywność członków zespołu wpływa na jakość efektów pracy. Design thinking jest narzędziem i niestety lub stety, ale sukces lub ewentualną porażkę możemy przypisać tylko ludziom. Raczej nie będziemy winić młotka i dłuta, jeżeli nie wyjdzie nam rzeźba tak wspaniała jak „Dawid” Michała Anioła. Nie zwalajmy całej odpowiedzialności za sukces lub porażkę na design thinking.

Zorientowałem się, że o wadach napisałem więcej niż o korzyściach. No cóż. Wynika to z praktyki i oczywiście z troski o Ciebie i powodzenie Twoich projektów. 🙂

Napisz komentarz